Rozliczenie
Rozliczyć
chciałbyś mnie z przeszłości
Choć
cząstkę wskrzesić mej miłości
Lecz czasu cofnąć już nie próbuj
Na
nowo swoje życie zbuduj
Bo coś umarło bezpowrotnie
Niebo
wylewa dziś deszczu strugi
Był jeden raz i ten drugi
Był jeden raz i ten drugi
Dlatego
płaczesz znów jak ono
Jak się to skończy już wiadomo
Przecieram
oczy wierzchem dłoni
W
spokoju się zanurzam toni
Wsłuchuję
się w znajome dźwięki
I już nie słyszę w nich udręki…
/gabush/
