Spotykam na swojej drodze wielu ludzi ,tak wielu różnych ludzi ,stykam sie z nimi przelotnie ,są dłuższą chwilę lub będa obecni w przeważającej części mojego życia .Każda z tych osób w jakiś sposób na mnie wpływa .Pozytywnie, negatywnie ,a niektórzy w sposób szczególny potrafią na mnie oddziaływać ,czasem nawet nie będąc tego świadomi .Ich słowa ,czyny ,gesty zapadaja mi głęboko w pamięć i w serce ,choć pewnie oni sami nie do końca zdaja sobie sprawę jak silne emocje wywołują .Myślę ,że to jest tak ,że otaczający mnie ludzie kształtowali moją osobowość kiedy byłam nastolatką i dopiero wchodziłam w dorosłość ,a później uczestniczyli w życiowych doświadczeniach ,pozwalając wprawdzie dokonywać własnych wyborów ,ale służąc własną dojrzałością uczyli co jest naprawdę ważne . Uświadomiłam sobie dzięki temu jak istotne są moje własne słowa ,wypowiadane do innych ,jak mogą kogoś zranic lub wręcz odwrotnie dodać otuchy ,pomóc podjąć własną decyzję i jak to co robię wpływa na moje otoczenie .Wiem ,że często to co daję dobrego innym niekoniecznie wróci z ich strony ,na szczęście nie takie są moje intencje ,daje duzo od siebie ,bo zawsze bardziej lubiłam dawać niż brać ,chociaż wykorzystywać się już nie pozwalam . Dlatego unikam rozczarowania ,jeśli ktoś nie odpłaca mi tym samym . Wierzę, że te pozytywne emocje ( podobnie jak te negatywne ) kiedyś wrócą do mnie ,nieważne z której strony ,choć czasem z takiej najmniej spodziewanej .Ale jestem przekonana ,że wrócą, bo dobra energia po prostu przynosi szczęście ...:)
truskawka
Życie daje nam "po garach ",żebyśmy mogli poczuć jego prawdziwy smak
wtorek, 16 września 2014
Ludzie
Spotykam na swojej drodze wielu ludzi ,tak wielu różnych ludzi ,stykam sie z nimi przelotnie ,są dłuższą chwilę lub będa obecni w przeważającej części mojego życia .Każda z tych osób w jakiś sposób na mnie wpływa .Pozytywnie, negatywnie ,a niektórzy w sposób szczególny potrafią na mnie oddziaływać ,czasem nawet nie będąc tego świadomi .Ich słowa ,czyny ,gesty zapadaja mi głęboko w pamięć i w serce ,choć pewnie oni sami nie do końca zdaja sobie sprawę jak silne emocje wywołują .Myślę ,że to jest tak ,że otaczający mnie ludzie kształtowali moją osobowość kiedy byłam nastolatką i dopiero wchodziłam w dorosłość ,a później uczestniczyli w życiowych doświadczeniach ,pozwalając wprawdzie dokonywać własnych wyborów ,ale służąc własną dojrzałością uczyli co jest naprawdę ważne . Uświadomiłam sobie dzięki temu jak istotne są moje własne słowa ,wypowiadane do innych ,jak mogą kogoś zranic lub wręcz odwrotnie dodać otuchy ,pomóc podjąć własną decyzję i jak to co robię wpływa na moje otoczenie .Wiem ,że często to co daję dobrego innym niekoniecznie wróci z ich strony ,na szczęście nie takie są moje intencje ,daje duzo od siebie ,bo zawsze bardziej lubiłam dawać niż brać ,chociaż wykorzystywać się już nie pozwalam . Dlatego unikam rozczarowania ,jeśli ktoś nie odpłaca mi tym samym . Wierzę, że te pozytywne emocje ( podobnie jak te negatywne ) kiedyś wrócą do mnie ,nieważne z której strony ,choć czasem z takiej najmniej spodziewanej .Ale jestem przekonana ,że wrócą, bo dobra energia po prostu przynosi szczęście ...:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)