Gdy noc się rozsypie na drobne
W piwnicy pamięci ożywa
Z nici wyraźnych wspomnień
niczym zbożem utkany dywan
Dojrzały kłos przy kłosie
Faluje w wiatru podmuchu
Układa pod stopy bose
W wymownym czekając bezruchu
Aż blizny czas spopieli
zatrzaśnie niedomknięte drzwi
Wyleje niedopity kielich
By zamiast mieć wciąż być ...
/ gabush/