Często myślę , że życie daje nam "po garach " żebysmy mogli poczuć jego prawdziwy smak.
Nic na to nie poradzę , że kojarzy mi sie z jedzeniem ... :)
Z życiem jest jak z potrawami , tyle w nim smaków,zapachów,kolorów i wszystkie powinniśmy poznać, spróbować , żeby powiedzieć czy nam smakuje czy nie. Tak jak w jakimkolwiek daniu smaki wzajemnie się przenikaja i uzupełniają , tak i w codziennym życiu nie brak nam żalu (gorzki) miłości (słodki) łez (słony) Nieustannie się przeplataja tworząc niepowtarzalną i kolorową mieszankę ,a przez to jakże wyjątkową ...
Dopóki sami czegoś nie przeżyjemy ,nie mamy pojęcia co czuje ktoś inny, to jakby patrzeć na talerz pełen sałatki, a nawet jej nie dotknąć ustami ...
Im więcej dni przeżywam tym bardziej "smakuję" życie ...oczywiście czasem szybko "prosto z patelni" ale coraz częściej delektuję się wykwintnymi potrawami bez pośpiechu ...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz