Litrami niebieskiego atramentu
Wylewam tony argumentów
Spływają na cienkie karty
W potoki słów zmienione
I choć jak frazes brzmią wytarty
Są autentyczne ,nie chybione .
Już nie obawiam się panicznie
obnażać teraz swą intymność
patrząc na siebie logicznie
przekuwam pancerz w inność .
/gabush /
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz