Czy każde zakończenie czegoś oznacza początek nowego? Czy może w życiu jest tak, że coś się kończy definitywnie i później zostaje juz tylko puste miejsce, niemożliwe do wypełnienia czymś innym ?
Nie wiem, ale czuję ,że życie to sztuka pogodzenia się z przemijaniem, chwytania chwili, jej ulotności..To nauczenie się panowania nad złymi emocjami ,chęcią odwetu ,ale również umiejętność odreagowania ich w taki sposób ,żeby nikogo nie ranić.
Czasem ciężko jest się pogodzić, że coś nie zdarzy się ponownie, że bezpowrotnie przeminęło, że nie może dalej trwać.Muszę codziennie uczyć się czerpać prawdziwą radość z trwającej chwili co oznacza dla mnie przybliżać się do stanu absolutnej równowagi wewnętrznej Nawet po śmierci przychodzi coś i chociaż nie wiemy co, wedle wszelkich praw fizyki energia, którą jesteśmy nie zamieni się w NIC, zamieni się w inny rodzaj energii, Wierzę ,że to od nas samych zależy czy będzie to moc dobra czy niszczycielska ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz