truskawka

truskawka
Życie daje nam "po garach ",żebyśmy mogli poczuć jego prawdziwy smak

poniedziałek, 21 marca 2016

Melancholia

Cały mój blog i rozważania o szczęściu to nie jakiś tam rodzaj pisaniny, za którą ukrywa się sfrustrowana i zmęczona życiem kobieta . Za słowami wiersza "...żyję zamiast udawać życie " kryje się poczucie przeżywania życia naprawdę, życia ,które istnieje w tej właśnie chwili , a nie uczestnictwa w sytuacjach życiowych ,które są tworem umysłu .Tą subtelną różnicę wyczuje tylko uważny obserwator. Tkwię w nienormalnej sytuacji życiowej ,będącej konsekwencją decyzji sprzed wielu lat , na pewno to męczy ,na pewno chciałabym to zmienić ,ale, jak to w życiu bywa, wiele spraw nie zależy tylko od nas samych .Dzięki pokorze i cierpliwości nie stanowi ta obecna sytuacja dla mnie tragedii , ja się uśmiecham i czuję ,że żyję , bo już wiem ,że problemy tworzą się w naszym umyśle, nie w rzeczywistości .Nie roztrząsam problemów ,nawet już coraz mniej je analizuję ,nie obwiniam ani siebie ani nikogo ,ja się staram rozwiązać problem i pójść dalej ...
Nadmierne skupianie się na tym jak traktuje problemy nasz umysł ,jak je wyolbrzymia ,nie pozwala na zauważanie drobnych radości i cieszenie się nimi . W tym tkwi moja siła ,w byciu tu i teraz, w uważnej ,przytomnej obecności .
To co ja nazywam melancholią wcale nie ma nic wspólnego ze smutkiem ,chandrą ,dołem ... To rodzaj zadumy .Kiedy w codzienności wydarza się mnóstwo sytuacji ,kiedy dużo jest emocji ,wrażeń ,doznań ,ja potrzebuję się zatrzymać , to ten rodzaj odizolowania się od rzeczywistości ,żeby się jej przyjrzeć z dystansu ,kiedy patrzę przez pryzmat emocji ( tych pozytywnych i negatywnych ) nie widzę właściwie i często obraz ulega skrzywieniu .A ja chce widzieć realnie ,przytomnie .Temu służy izolacja ,niektórzy mają swój azyl , ja natomiast mam swój stan melancholii ,takie miejsce odosobnienia w mojej głowie gdzie jestem sama ze sobą .W tym stanie śledzę MYŚLI ,które się pojawiają ,czuję EMOCJE i obserwuję REAKCJE ...Nie analizuję wtedy ,nie osądzam ,tylko nabieram właściwej perspektywy ,jakbym oglądała nieswoje życie...To pozwala mi na osiąganie stanu ,zbliżonego do stanu
absolutnej równowagi emocjonalnej ...W takim stanie dotykam Szczęścia . 


Autor: Jerzy Masior