truskawka

truskawka
Życie daje nam "po garach ",żebyśmy mogli poczuć jego prawdziwy smak

piątek, 1 marca 2013

Anioł Stróż


Kiedy pewnego dnia ,14 lat temu ,zmarła moja ukochana babcia Lola ,bardzo płakałam i nigdy nie zapomnę tego, co wtedy czułam. To była przerażająca pustka .Tak wiele chciałam jej jeszcze powiedzieć ,tak wiele rzeczy z nią wspólnie zrobić ,ale było już za późno. Bardzo ją kochałam ,bo była niesamowitą ,ciepłą ,wrażliwą i dowcipną kobietą .To kim jestem teraz ,zawdzięczam  również jej .Ale cały czas mam takie dziwne uczucie ,że ona mnie nie opuściła. Tak często czuję jej bliską obecność w różnych sytuacjach, że zaczęłam mysleć : każdy powinien mieć swojego Anioła Stróża. Jestem już naprawdę "dużą dziewczynką " ale wierżę ,że ona jest moim Aniołem .

Guardian Angel

I cried a lot 14 years ago .One day my beloved grandma Lola died and I never forget what I felt  at that time .It was a terrifying void .So many words I wanted to tell her .So many things I wanted to do with her .
And It was too late . I loved her very much because she was an amazing ,warm, sensitive and witty woman.
That , who I am now I also owe her.
But I have all the time that strange feeling that she didn`t desert me .
I often feel her close presence  in different situation that I started thinking : everyone should have a guardian angel .
I`m already a big girl ,but I believe : She is my ANGEL



                 .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz