truskawka

truskawka
Życie daje nam "po garach ",żebyśmy mogli poczuć jego prawdziwy smak

sobota, 28 czerwca 2014

Wciąż jesteś



Wciąż jesteś rozgwieżdżonym niebem rześkim porannym chłodem 
i na śniadanie chlebem 
gdy budzę się z wilczym głodem 

Zagadką niezmiennie trudną ,
której odgadnąć nie sposób 
każdą nutą zgubną 
w brzmieniu twego głosu 

Milczeniem cię pewnie zaskoczę 
słów padło już pewnie tysiąc 
twą dłoń wciąż czuję we włosach 
                                      łaskocze ...
                    Mogłabym przysiąc ...

                                   /gabush/


You are still like the starry sky
Fresh cold morning
And bread for breakfast
When I wake up with wolfish hunger


My silence will surprise you
a thousand words have already been told
I still feel your hand in my hair
It tickles ...
  I could have sworn

/gabush/ 



środa, 18 czerwca 2014

Przejście

Ikona      Autor : Robert Rumin 
 Kiedy tydzień temu  pojechałam na pogrzeb kogos z bliskiej  rodziny uświadomiłam sobie ,że to juz druga taka uroczystość ,z  założenia przykra ,podczas której nie czułam smutku .Powiem więcej  ,oprócz spokoju ,pojawiło sie tym razem po raz pierwszy dziwne  uczucie jakiejś nieokreślonej radości ,wywołanej chyba stanem  absolutnego pogodzenia sie z tym co nadeszło .Podczas gdy inni  wokół ocierali ukradkiem łzy ,ja miałam ochotę sie  uśmiechać,chociaz to całkiem niedorzeczne usmiechac sie na  pogrzebie ,ale w mojej głowie pojawiła sie myśł ,że ta zmarła  osoba nie odeszła tylko przeszła w inny wymiar ,którego nie  jestesmy w stanie sobie nawet wyobrazić ,że jest w tej chwili  spokojna ,zachwycona tym co tam widzi i co odczuwa .Czy to nie  jest tak ,że płaczemy po śmierci bliskich ,bo to w naszym zyciu  pojawia sie tęsknota i pustka ,niemożliwa do zapełnienia  kimkolwiek i czymkolwiek ??? Mój znajomy ,od którego śmierci  rozpoczęłam pisanie tego bloga ,przeżył wcześniej śmierć kliniczną  ,o której chętnie i nader często opowiadał .Jego opisy tego co  zobaczył i co odczuwał w tamtej rzeczywistości  jak również  moje otarcie sie o śmierć utkwiły mi  bardzo głęboko w pamięci   .Myślę,że to wszystko na zawsze zmieniło moje postrzeganie samej śmierci i wyobrażenie życia po niej. Wierzę ,że śmierć nie jest  końcem tylko przejściem ...

                                                               

środa, 4 czerwca 2014

Dziecko

Kocham moje dzieci ... Bycie rodzicem to najpiękniejsze i zarazem najtrudniejsze co moze być ... Przeżycia związane z momentem kiedy się pojawiają  na świecie , kiedy najpierw były w brzuchu ,a juz za chwilke mogłam na nie patrzeć , nie da z niczym porównać ... I wszystkie późniejsze radości i smutki , wszystkie te chwile pamietam dokładnie . Teraz gdy są juz  starsze i  zaczynają żyć własnym życiem trochę jeszcze będąc w jakiejś zależności ( najczęściej emocjonalno-finansowej :):)) z rodzicami , wiem ,że  nie należy oczekiwać od nich wdzięczności za  trud wychowania ,za wszystkie nieprzespane noce i stres związany z chorobami ,bo skoro moja miłośc ma być bezwarunkowa ,to wdzięczności nie może oczekiwać
Wielu rodziców chciałoby chronić swoje dzieci do tego stopnia ,że trzymając je pod kloszem ,zabierają im radość dzieciństwa ,.Ja mam świadomość ,że nie mogę być z nimi cały czas i dlatego je uczę , tak własnie widząc rolę mądrego rodzica ,jak samodzielnie podejmować często trudne decyzje i czym się kierować przy ich podejmowaniu ,bo całe nasze życie składa się z codziennych wyborów ..
Wiem jak ważne jest też by w byciu rodzicem nie zatracić siebie do tego stopnia , zeby przestać dostrzegać swoje potrzeby albo , co gorsze , świadomie z nich rezygnować .Dzieci wcale nie oczekują ode mnie poświęcenia i oddawania się w całości im ,pragną tylko miłości , pełnej i bezwarunkowej ,więzi, akceptacji i wsparcia w każdym momencie .Będę tez pamiętać o tym ,że moje dzieci nie chcą się za mnie wstydzić nie tylko z powodu wyglądu ,dlatego o siebie dbam ,ale również z powodu mojego zachowania .
Myślę ,że stan mojej wewnetrznej równowagi pomaga równiez im poczuć spokój ,a może czasem i dumę .
Dodaj napis