
Napisałam kiedyś posta o przebaczaniu ,o wolności , pisałam go w odniesieniu do innych osób . A komu jest najtrudniej wybaczyć ? Dzis wiem ,że SOBIE , ,najciężej jest wybaczyć sobie .Spojrzeć na swoje wybory w odniesieniu do okoliczności jakie wpłynęły na daną decyzje i przyjąć ,że była wtedy jedyną słuszną ,żeby wiedza i doświadczenie ,które posiadam w obecnej chwili nie powodowały wyrzutów i żalu ,że można było postąpić inaczej ,lepiej .Sądzę ( zaznaczam ,ze to moja osobista opinia ) że wiele osób nie uświadamia sobie tego poczucia żalu do samego siebie ,zrzucając całą winę na innych ,tym samym unikajac zderzenia z własnym sumieniem ,jakby sami przed soba bali się przyznać : jestem tylko człowiekiem ,mam prawo popełniać błedy ,cóż ..coś przeoczyłem ,spaprałem ,zaniedbałem ,dlatego sprawy potoczyły sie tak a nie inaczej ,poniosłem takie konsekwencje ,czasu nie cofnę .W światecznej atmosferze jest coś magicznego ,wzruszjącego ,mówi sie ,że w Wigilię Bożego Narodzenia przebacza się najgorszemu wrogowi .
Przyznam się do czegoś ...ja od kilku lat w Wigilię, w pierwszej kolejności, wybaczam najpierw sobie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz