Nadchodzi czas by żyć bez siebie
Kiedy to wreszcie będzie ? Nie wiem ...
Bo ty wciąż tkwisz naprzeciw mnie w okopie
Z przygotowanym do strzału karabinem
Czyż nie rozsądniej byłoby na sofie
Z kieliszkiem , napełnionym winem ?
Usiąść i porozmawiać konstruktywnie
Zakończyć wszystko definitywnie
Przestać się spierać, walczyć ,kłócić
Wszak to co było juz nie wróci ...
/gabush/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz