Myśli upchane do skorupy
Nieodczytany w butelce list
chciałoby się na skróty
Tą drogą dalej iść
do miejsca
gdzie latarnik zapala latarnie
czasu nie liczy nikt
gdzie wszystko wygląda realnie
Lecz cały świat gdzieś znikł
W błękitnej szarości czuć ciszę
dotrzeć tu mrok nie może
Wtem głos z oddali słyszę
Jak zimno dziś na dworze...
/gabush/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz