Tego jednego szukam dnia
Powrotną chcąc odnaleźć drogę
Co zgubił się w chaosie spraw
Co kłamstwa piętnem dusił żar
I w otchłań żalu gnał
Dlaczego wciąż nie mogę....?
Skąd strachu tyle we mnie
Czym głupia albo podła
Czy słaba ,może zła
Miotam się nadaremnie
Gdyby tak cofnąć czasu bieg
W porę zarzucić liny
Wyciągnąć na bezpieczny brzeg
Odkupić zaprzeszłe winy...
/gabush/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz