W ciszy przejmującej zbyt
O własne potykam się myśli
W pożółkłym szeleście liści
Blednący z czasem świt
Zwiastuje jej nadejście
Tymczasem...
Przechodzi obok
Rozpostartych skrzydeł
Muśnięcie złowieszcze
Głuchy w oddali krok
Wdech - wydech
Widać nie czas to jeszcze

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz