W rutyny wpadając sidła
zwykle tak niepostrzeżenie
Bezwiednie podcinane skrzydła
tłumią prawdziwe pragnienie
W zgodzie z sumieniem własnym
W mieszkaniu nieco przyciasnym
Wśród codziennej szarości
zwyczajne celebrować czynności
by dzień nastał skrzydlaty
w rytualne odziany szaty
by z blasku wypalonych gwiazd
nadziei co nadal się tli
gwaru zabieganych miast
lepić nadchodzące dni...
/gabush/
zainspirowane filmem " Perfect days" reż. Wim Wenders

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz