truskawka

truskawka
Życie daje nam "po garach ",żebyśmy mogli poczuć jego prawdziwy smak

środa, 23 października 2024

Rytuał

W rutyny wpadając  sidła

zwykle tak niepostrzeżenie

Bezwiednie podcinane skrzydła

tłumią prawdziwe pragnienie


W zgodzie z sumieniem własnym

W mieszkaniu nieco przyciasnym

Wśród codziennej szarości

zwyczajne celebrować czynności


by dzień nastał skrzydlaty

w rytualne odziany szaty

by z blasku wypalonych gwiazd

nadziei co nadal się tli

gwaru zabieganych miast

lepić nadchodzące dni...

                                /gabush/


zainspirowane filmem " Perfect days" reż. Wim Wenders

wtorek, 15 sierpnia 2023

Korkociąg

 W korkociągu niedomówień

jedno kłamstwo goni drugie

gęstsze staje się powietrze 

oddech łapiesz coraz częściej 


Gdy pod taflą wody głowa 

i do walki brak już sił

próżno wypowiadać słowa

które czas rozetrze w pył


Nie rozpali się ten ogień

wokół rzeczywistość bura

Życie się wymyka z objęć

od złych myśli cierpnie skóra.

środa, 10 sierpnia 2022

Dywan

 Gdy noc się rozsypie na drobne

W piwnicy pamięci ożywa 

Z nici wyraźnych wspomnień 

niczym zbożem utkany dywan


Dojrzały kłos przy kłosie

Faluje w wiatru podmuchu

Układa pod stopy bose

W wymownym czekając bezruchu 


 Aż blizny czas spopieli 

zatrzaśnie niedomknięte drzwi 

Wyleje niedopity kielich 

By zamiast mieć wciąż być ...

                                / gabush/

niedziela, 19 grudnia 2021

Nie w porę

Uczucie potrafi przyjść nie w porę 

na rzeczy nie czekając kolej  
w ukorzenionych myśli sieci 
ta jedna zrodzona z tęsknoty 
silniejszej niż narkotyk
potrafi pożar wzniecić 

Mijają nas dni ,tygodnie 
jak na spacerze przechodnie 
kiedy na ławce w parku 
czas się zatrzymał w zegarku 
zamknęłam oczy wtedy 
na krótką 
chwilę, magiczną 


nawet nie wiedzieć kiedy 

świat nieoczekiwanie zniknął

Aż pociąg nadjechał z daleka 
dopiliśmy kawę w pośpiechu
nie wiedząc co nas czeka 
w niepewnym zastygliśmy uśmiechu ..
                                        / gabush/


wtorek, 26 stycznia 2021

Garść

A kiedy zdecyduję odejść 

Pies zaskowyczy w ogrodzie 

Kot miauknie żałośnie 

Wskakując na czystą pościel 


Spojrzę głęboko w oczy,

Zobaczę niedowierzanie, żal 

Nim sen sie wypełni proroczy

Bladoróżowy nastanie świt

wspomnień zabiorę garść 

wczorajszy powróci rytm ...

                           / gabush /

sobota, 21 grudnia 2019

Zaschnięta łza

Noc w czuwaniu zaklęta;
W miękkiej głębi fotela
Burzy się myśli ocean
I łza w kąciku zaschnięta
Uczuć osusza ją ogień.
Gdy po kruchym stąpając lodzie
Kaszmirowym otulasz oddechem
Usta moje i szyję,
ja ci szepczę z uśmiechem :
Siłą twórczą jest Miłość ...

poniedziałek, 25 listopada 2019

Szelest

W ciszy przejmującej zbyt
O własne potykam się myśli
W pożółkłym szeleście liści
Blednący z czasem świt
Zwiastuje jej nadejście
Tymczasem...
Przechodzi obok
Rozpostartych skrzydeł
Muśnięcie złowieszcze
Głuchy w oddali krok
Wdech - wydech
Widać nie czas to jeszcze
                           

niedziela, 30 grudnia 2018

Lina

Tego jednego szukam dnia
Powrotną chcąc odnaleźć drogę
Co zgubił się w chaosie spraw
Co kłamstwa piętnem dusił żar
I w otchłań żalu gnał
       Dlaczego  wciąż nie mogę....?
Skąd strachu tyle we mnie
Czym głupia albo podła
Czy słaba ,może zła
Miotam się nadaremnie
Gdyby tak cofnąć czasu bieg
W porę zarzucić liny
Wyciągnąć na bezpieczny brzeg
Odkupić zaprzeszłe winy...
                                 /gabush/

niedziela, 9 grudnia 2018

Skorupa

Myśli upchane do skorupy 
Nieodczytany w butelce list 
chciałoby się na skróty
Tą drogą dalej iść
                   do miejsca
gdzie latarnik zapala latarnie
czasu nie liczy nikt 
gdzie wszystko wygląda realnie 
Lecz cały świat gdzieś znikł
W błękitnej szarości czuć ciszę
dotrzeć tu mrok nie może 
Wtem głos z oddali słyszę 
Jak zimno dziś na dworze...
                              /gabush/

czwartek, 5 lipca 2018

Et lux in tenebris lucet

Nie znała siły swojej
Póki nie pękła na dwoje
By w najtrudniejszej godzinie
Sobie zaufać jedynie
Kości wygrzebując z popiołu
Odzyskawszy pełnię spokoju
                                 Pojęła, że
Nawet w najgłębszej kipieli
Iskra płomień roznieci
A tym którzy zwątpili,
Światłość w ciemności zaświeci...
                                 / gabush/

czwartek, 15 marca 2018

Burza przed ciszą

Już zarys celu się wynurza
Niczym wierzchołek spośród mgieł
Jeszcze przed ciszą nadciąga burza
Lecz wkrótce się rozlegnie śmiech

Do góry podniesiona głowa
Łkań to niechybny koniec
Niech prawdę ubraną w słowa
Potwierdzą posiwiałe skronie
                              / gabush/ 




piątek, 5 stycznia 2018

Opowieść

W hipotetycznej opowieści
O dwojgu zwykłych ludzi
Kiedy zabraknie treści
Emocji nic nie wzbudzi

I bez wątpienia
Jeśli by chcieć coś więcej
Powiedzieć od siebie, dodać
Już nie ma to znaczenia
A w tym momencie
Łzy każdej uronić szkoda

Na tym historii finał
Nie nastąpi dalszy ciąg
Zbędna cyniczna mina
Końcowy słychać gong.
                    / gabush/

wtorek, 12 grudnia 2017

Pora

Pośród kłamstw i fałszu
Tykanie słychać zegara
Sygnał do wymarszu
Goryczy przelała się czara
         Pora zrzucić balast
         Czas osiodłać konia
         droga opustoszała
         Stopy już w strzemionach...
                                    /gabush/

poniedziałek, 13 listopada 2017

WYROK

Pod ciosem uginając plecy
jedynie fizyczny czuję ból
bo żadna siła nie zniweczy
ku własnej tożsamości pędu

zaoczny wyrok dziś wydaję
bez możliwości apelacji
istnieć w mym świecie już przestaje
ktoś , kto innych nie uznaje racji...
                                        /gabush/

sobota, 21 października 2017

Bochen

Nietrudno pomylić kierunek
pośród serpentyn dróg
wiary wątły ratunek
kiedy się pada z nóg

jutrzejszych zmian to przejaw
przyszłość dziś się zaczęła
                                Modlitwą
by w oczy nie zajrzała bieda
za wyrzucony bezmyślnie bochen chleba

               /gabush/


Dedykuję Mamie

czwartek, 31 sierpnia 2017

Porcelanowe marzenia

Nieśmiało obudzi mnie 
Poranka muśnięcie ciche 
Z zapachem kawy w tle 
Nad świtu zroszonym błękitem

Aż zniknie mimochodem 
Wraz ze snu odejściem 
Marzenie porcelanowe 
Nadzieją karmione najczęściej 
                                    /gabush/

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kamień

Biegnąc po falach 
Świeży doganiam powiew 
Choć przestrzeń wciąż zniewala 
Sztormowych chmur ołowiem

Oskarżeń kamień plusnął w toni
Krąg się zza kręgu wyłania 
Pierwszy bez winy zadziwiony
Porażki wymiar uświadamia 
                                   
                                      / gabush/ 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Zatrzymanie

Po drugiej stronie doliny
Na rzeki urwistym brzegu
Sen bezszelestnie przepłynie
Świat zahamuje w biegu 

Myśl zdoła powstrzymać czas
Odsunie przeszłości obrazy
Nim się przesypie piach 
w klepsydrze przyszłych zdarzeń 

                                        gabush 

wtorek, 25 lipca 2017

Wiem

Wiem , zadrży od pięści stół
rozdrapię rany na nowo
lecz ten ostatni już bój
zakończyć czas honorowo

Bądź moją tarczą ,mym mieczem
Juz rywal do walki się grzeje
Lustrem,
co spokojne odbije oblicze
by każde oczy puste
prawdy zabić spojrzeniem
                           /  gabush/

sobota, 22 lipca 2017

Popiół

Gdy nagle ból rozrywa serce
I oceanem żalu wzbiera
Nie pozwól już nigdy więcej
Na zło, co powraca jak bumerang

W poczuciu bezradności 

W pokorze posypanych głów
W milczącej obecności,
Wartej tysięcy słów
                                       gabush

środa, 12 października 2016

Zarzewie


W bezsilnym się miotając gniewie
za błędem on popełnia błąd
choć wojny zaledwie to zarzewie 
czas odejść jak najdalej stąd
I wciąż na oślep działa ,zaś ja 
świadoma obowiązków oraz praw
dokończę starannie dzieła
nie oczekując braw 
                      /gabush/

piątek, 29 lipca 2016

Horyzont czasu

Na horyzoncie czasu
purpurowy zachód
ciepłem spokoju otula
codzienności rytuał

Gdy pod mroku osłoną
wątpliwości zatoną
spoglądający księżyc
srebrzystym szlakiem bieży
A czas powoli ruszy
by zajrzeć w zakamarek duszy
                           /gabush/


piątek, 15 lipca 2016

W głębi

W głębi tysiąca pocałunków
dotykać każdej z ulotnych chwil
gdzie czas przenika wiele punktów
gdzie płomień świecy ledwo się tli

By w toni źrenic rozszerzonych 
To dostrzec ,co się naprawdę kocha 
jak wzór na piasku utrwalony 
nim go rozmyje codzienność płocha
                                  /gabush/

piątek, 6 maja 2016

Okruch

Wystarczy się zatrzymać
by dosięgnąć gwiazd
spojrzeć na siebie z boku
by szczęścia posmakować
                                  miast
w niszczącym żyć amoku

zobaczyć uśmiechniętą twarz
wśród tłumu zabieganych ludzi
w niej wyjątkowy oczu blask
potrafi czułość wzbudzić .

I można stopić sopel lodu
ciepła spragnione poruszyć serce
dobrem przywracać odruch
nie wyolbrzymiając tego wielce .
                                           /gabush/

piątek, 8 kwietnia 2016

Pożegnanie

Spłoszony krzykiem ptak
do lotu się podrywa
zakorzeniony w głębi strach
już strachem nie nazywa

By z ciepłych myśli termosem
z wtulonym w szyję nosem
z czułym aksamitu dotykiem
pożegnać się z bezsilnym krzykiem ...
                                      /gabush/

poniedziałek, 21 marca 2016

Melancholia

Cały mój blog i rozważania o szczęściu to nie jakiś tam rodzaj pisaniny, za którą ukrywa się sfrustrowana i zmęczona życiem kobieta . Za słowami wiersza "...żyję zamiast udawać życie " kryje się poczucie przeżywania życia naprawdę, życia ,które istnieje w tej właśnie chwili , a nie uczestnictwa w sytuacjach życiowych ,które są tworem umysłu .Tą subtelną różnicę wyczuje tylko uważny obserwator. Tkwię w nienormalnej sytuacji życiowej ,będącej konsekwencją decyzji sprzed wielu lat , na pewno to męczy ,na pewno chciałabym to zmienić ,ale, jak to w życiu bywa, wiele spraw nie zależy tylko od nas samych .Dzięki pokorze i cierpliwości nie stanowi ta obecna sytuacja dla mnie tragedii , ja się uśmiecham i czuję ,że żyję , bo już wiem ,że problemy tworzą się w naszym umyśle, nie w rzeczywistości .Nie roztrząsam problemów ,nawet już coraz mniej je analizuję ,nie obwiniam ani siebie ani nikogo ,ja się staram rozwiązać problem i pójść dalej ...
Nadmierne skupianie się na tym jak traktuje problemy nasz umysł ,jak je wyolbrzymia ,nie pozwala na zauważanie drobnych radości i cieszenie się nimi . W tym tkwi moja siła ,w byciu tu i teraz, w uważnej ,przytomnej obecności .
To co ja nazywam melancholią wcale nie ma nic wspólnego ze smutkiem ,chandrą ,dołem ... To rodzaj zadumy .Kiedy w codzienności wydarza się mnóstwo sytuacji ,kiedy dużo jest emocji ,wrażeń ,doznań ,ja potrzebuję się zatrzymać , to ten rodzaj odizolowania się od rzeczywistości ,żeby się jej przyjrzeć z dystansu ,kiedy patrzę przez pryzmat emocji ( tych pozytywnych i negatywnych ) nie widzę właściwie i często obraz ulega skrzywieniu .A ja chce widzieć realnie ,przytomnie .Temu służy izolacja ,niektórzy mają swój azyl , ja natomiast mam swój stan melancholii ,takie miejsce odosobnienia w mojej głowie gdzie jestem sama ze sobą .W tym stanie śledzę MYŚLI ,które się pojawiają ,czuję EMOCJE i obserwuję REAKCJE ...Nie analizuję wtedy ,nie osądzam ,tylko nabieram właściwej perspektywy ,jakbym oglądała nieswoje życie...To pozwala mi na osiąganie stanu ,zbliżonego do stanu
absolutnej równowagi emocjonalnej ...W takim stanie dotykam Szczęścia . 


Autor: Jerzy Masior 




piątek, 5 lutego 2016

Szept

Kluczyłam wciąż bez drogowskazów
Ciągłego egoizmu słysząc zarzut
Zamiast wyrzutem być sumienia
Pragnę , tak tylko od niechcenia,
Dogonić wiatr co targa włos
do celu płynąć nie na wprost
Poddając się burzy naporowi
poczuć ponad goryczą
niezwykły serca poryw
W szepcie ,co tajemnicy obietnicą ...
                             /gabush/

czwartek, 7 stycznia 2016

Motyl

Na skraju ławki przysiadł motyl
Zaszkodzić mu może najlżejszy dotyk
Niezwykłość piękna na tym polega
                                                      ,Że
 ciesząc widokiem Uważnego
Zachwytu nie wzbudzi kolor żywy
Lecz
Delikatności tej sens prawdziwy
                                               /gabush/


wtorek, 29 grudnia 2015

Watpliwość

Wyprzeć ten kłam
choć w osaczeniu trwam
oczekując cudu
Poddać się i polec znów?
Czy jednak walczyć dłużej?
Ileż na swych barkach dwóch
ciężaru jeszcze zdołam unieść??    
                                 /gabush /

środa, 16 grudnia 2015

Godność

Czy głowę ukryć w górze piachu
Bez wiary w siebie, w ciągłym strachu
Czy wyzwalając się z uwięzienia
Ujrzeć coś więcej niż marzenia
I z każdym nowym dniem, tygodniem
Móc odnajdywać w sobie godność
                                                /gabush /

środa, 9 grudnia 2015

C.d.n.

Ponoć nadzieja ostatnia odchodzi
A może nigdy nie umiera
Przygnębienie , co od środka zżera
Rozumu mądrość zwodzi

Wewnętrzna siła słabnie
Mrok strachu nie poskąpi
W ciemności nikt nie zgadnie
Ciąg dalszy jaki nastąpi...

Uwierzyć w siebie bez osądu
Trudno, nie majac wszak oparcia
Na przekór zrobić krok do przodu
Pomimo wątpliwości i rozdarcia
                                      / gabush /

Dedykuję Siostrze.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Sekret

Dziwnie to życie się układa ....to znaczy może nie dziwnie ,ale w tak nieprzewidywalny sposób się najpierw poplącze, żeby później przynieść proste rozwiązania ,jakich byśmy sami nie zdołali wymyślić chociaż akurat ja swojej wyobraźni brak pomysłów zarzucić nie mogę :) 
Tak dużo spraw nie jesteśmy w stanie przewidzieć ,bo tak wiele zależy nie od nas samych tylko od innych ludzi ,sytuacji i tego skomplikowanego zbiegu okoliczności ,który jedni będą wciąż z uporem maniaka nazywać przeznaczeniem ,zaś inni określą zwykłym  przypadkiem.
Jedno jest jasne -NIGDY już nic nie będzie takie jak było ,bo nie ma w życiu stuprocentowych pewników .
Nawet to ,że ktoś "przypadkowo" odkryty ,dopuszczony do (jak to pięknie nazwał pewien wyjątkowy człowiek) wspólnoty przekonań i jedności podążań okazuje się zwykłym kłamcą i kombinatorem sprawia ,że nabieramy przekonania o tym, że nic nie jest takie ,jakie się wydaje ,bo nasze wyobrażenie to jedno ,a rzeczywistość to drugie .
Czyżby Sekretem Szczęścia było umiejętne wypośrodkowanie pomiędzy tymi dwoma istotnymi czynnikami ???


poniedziałek, 9 listopada 2015

Tłum myśli

Nie śpię kiedy pojawiają się
Przychodzą tłumnie do głowy
A nieproszonym będąc gościem
miejsca zajmują bez namowy
wnikliwie słucham ich debaty
bo zignorować nie wypada
by kiedyś nie żałować straty
gdy w rymy się zmieni ta tyrada   
                                    /gabush/    

piątek, 23 października 2015

W oczekiwaniu

W oczekiwaniu na decydujące starcie 
trenując ciało, hartując ducha
żołnierz cierpliwie trwa na warcie
by w intuicji głos się wsłuchać 

Nawet gdy bomba nadal tyka 
nie lekceważąc przeciwnika
Choćby słabości znaleźć tysiąc
przyszłości czas rzucić rękawicą...
                        /gabush/

czwartek, 24 września 2015

Poker

Rozegrać trzeba to bezbłędnie
Z wyrazem twarzy pokerowym
Choćby i padło sto zapewnień
Nie dam się nabrać pustym słowom

Wdrażany plan już krok po kroku
Na stół ląduje karta za kartą
W myśli swych pędzie i spraw natłoku
zachować spokój będzie warto

Pewności uczucie trwa w pamięci
Szczeliną ciszy przedzieleni
Choć partię skończymy poranieni
Ten świat się będzie nadal kręcił ...
                              /gabush/

Możliwe

Mam wrażenie ,że już wszystko napisałam na temat szczęścia. Ale ponieważ jest to proces to staram się każdego dnia wzmacniać to uczucie nawet jeśli wskutek różnych spraw, wydarzeń nieco osłabło .Przeczytałam niedawno,że wydarzenia ,które pojawiają się w moim życiu są tak naprawdę neutralne .To czy,nadamy zdarzeniom odpowiednią wartość : ja przede wszystkim dobrą ,zależy już tylko od nas samych,od naszego umysłu . Myślę ,że to nie jest tak ,że rodzimy się optymistami ,tego można się nauczyć,jak umiejętność posługiwania się językiem obcym ,ale trzeba CODZIENNIE ćwiczyć ,początkowo na mało istotnych sprawach ,by w miarę upływu czasu w każdym wydarzeniu umieć dostrzec chociażby jeden plus. Staram się wykorzystywać tę MOC mojego umysłu ,który potrafi ze złych zdarzeń wydobyć pozytywy .To jest również część składowa tego co nazywam prawdziwym szczęściem To trudne ,ale nie niemożliwe więc mówię sobie:" Jeśli coś nie jest niemożliwe -jest możliwe !! !" 

środa, 9 września 2015

Wniosek

Umiałam przecież kochać szczerze
czyste intencje w sobie niosłam
Lecz teraz w zmiany nie uwierzę 
Cóż...znaczy to ,że dorosłam??
Niełatwo sie w zyciu tak odważyć
I z błędu wniosek wyciągnąć ważny 
Aby powiedziec : Stop i basta !!!
Gdy rzeczywistość juz przerasta
                 /gabush/ 
Fot.z cyklu "Rozgrzane horyzonty "Autor Agata 



czwartek, 27 sierpnia 2015

Podwójnie

Fot. z cyklu " Rozgrzane horyzonty " Autor Agata 






Bez dwóch wskazówek brak godziny
Dwu punktów trzeba by wyznaczyć linię
Związek przestaje żyć bez dwojga ludzi
Choćby się nadal uparcie łudzić

Bliźniaczo dzień podobny do innego
przepływa ich masa między tygodniami
Nie można powtórnie dostrzec tego,
co za zamkniętymi z hukiem drzwiami
                                            /gabush/

niedziela, 16 sierpnia 2015

Ciszy kres

Fot. z cyklu "Rozgrzane horyzonty " Autor Agata 
Mocno oboje pokiereszowani
Próbują z kolan wstawać 
Zbyt przytłoczeni decyzjami
Nie chcą już duszy zaprzedawać 

Kilometrami ciszy upływają dni 
Nie widać wcale gdzie jej kres
Dokąd zmierzać nikt nie wie gdy
Ból trudnym darem następstw
                                /gabush/


Dedykuję Tamarze i Jarkowi 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Poezja smaku

Nóż ostry zatapiam w poezji potraw
Lecz długo uczta ta nie potrwa 
choć kolor ,faktura ,smak niezwykły 
Uwiodły mnie wraz z pierwszym kęsem
Z białego talerza zbyt szybko znikły
pozostawiając myśl : Może by tak coś jeszcze ?
                                                 
                                                 /gabush/




Z podziękowaniem za niepowtarzalne doznania kulinarne dla Patrycji i Darka

wtorek, 28 lipca 2015

Mgnienie

Tysiące zmiennych dróg wytycza 
W zaklęciu fotografii trwa 
Jedyne, co go ogranicza 
to zwymiarowany ściśle kadr 

Ucieka czas i nie powraca nigdy 
Pełne ułomnej ulotności mgnienie
W refleksie światła na tafli skrzy
by nie trwać dłużej niż westchnienie
                                   /gabush/ 

środa, 22 lipca 2015

Energia

 Czy każde zakończenie czegoś oznacza początek nowego? Czy może w życiu jest tak, że coś się kończy definitywnie i później zostaje juz tylko puste miejsce, niemożliwe do wypełnienia czymś innym ?
Nie wiem, ale czuję ,że życie to sztuka pogodzenia się z przemijaniem, chwytania chwili, jej ulotności..To nauczenie się panowania nad złymi emocjami ,chęcią odwetu ,ale również umiejętność odreagowania ich w taki sposób ,żeby nikogo nie ranić.
Czasem ciężko jest się pogodzić, że coś nie zdarzy się ponownie, że bezpowrotnie przeminęło, że nie może dalej trwać.Muszę codziennie uczyć się czerpać prawdziwą radość z trwającej chwili co oznacza dla mnie przybliżać się do stanu absolutnej równowagi wewnętrznej  Nawet po śmierci przychodzi coś i chociaż nie wiemy co, wedle wszelkich praw fizyki energia, którą jesteśmy nie zamieni się w NIC, zamieni się w inny rodzaj energii, Wierzę ,że to od nas samych zależy czy będzie to moc dobra czy niszczycielska ...

sobota, 11 lipca 2015

Wodospad łez

Opadną pod własnym ciężarem przeżycia
W nieprzewidzianej symetrii obliczeń

łzy ciepłe tuż pod powiekami
niczym emocji wodospad
rwącymi zmywają strumieniami
zwątpienia i goryczy ślad
Nawet odarcie z prywatności
nie kradnie prawa do godności

A poprzez chwile do namysłu
oczyścić chaos czas umysłu
uzbierać siły i pójść do przodu
by działać według własnego kodu

                 /gabush/    
             

piątek, 12 czerwca 2015

Duma

Ku zachodowi zbliża sie dzień 
Zbyt płasko kładzie zachwytu cień 
Niełatwo jest wyznać co w sercu drga 
Prawdę wyjawi ktoś ,inny wciąż łga. 

Już nie zabija łez trucizna
Lecz nadal trzęsą się myśli i ręce
Nie sposób się do słabości przyznać
Tej urażonej dumie męskiej.  
                           
                               /gabush/

czwartek, 4 czerwca 2015

Kolce strachu

Tak zachłyśnięty dorosłością 
I cudzym żalem szpikowany 
Zbyt obrażony, kipi złością 
Wystawia kolce, aby zranić 

Aż przykro patrzeć jak się staje 

Narzędziem w manipulacji rękach 
Pytanie sobie cały czas zadaję 
Czy przekonanie to czy jego strach??? 
                                               /gabush /

Synowi... 

wtorek, 2 czerwca 2015

Prośba




Prośba 

Złamanie przysięgi zarzucasz mi
Wymownie pokazując drzwi
Lecz drogą ,która nas przywiodła tutaj
Oboje szliśmy w ciasnych butach .


Choć żal cię pali żywym ogniem
Wysłuchaj ostatniej z moich próśb
Pozwól mi ,proszę ,odejść godnie
Bez złości ,poniżania ,gróźb …

                                     /gabush/


piątek, 15 maja 2015

Pożar

W płonącym domu pośród zgliszczy
wciąż szukam wyjścia ,bo dobrze wiem,
że chociaż ogień wszystko zniszczył
wśród dymu jest nadal jeszcze tlen

Spanikowany umysł uciekać każe 
Lecz jak ja siebie ratować mam??
splot powiązanych ściśle zdarzeń
wskaże najlepszy ewakuacji plan  
                             
                                       /gabush/

piątek, 8 maja 2015

Igrzyska

Czas zacząć dla ludu igrzyska
By tłuszcza ,widowisk łakoma, 
Widokiem krwi nasycona 
Chętniej wierzyła we wszystko

Zaś ona 
podniosła mnie swą odwagą z kolan 
Podjętej decyzji sztuka 
Z rozwagą uniosła brzemiono 
Dylemat skierowania kciuka 
                         
                               /gabush /

 Mojej córce dedykuję ...



środa, 18 marca 2015

Dla Piotra

Obrazy mgłą namalowane 
Ze szczyptą nostalgii i tęsknoty 
Rozpłyną się gdy świt nastanie 
Wystarczy tylko przetrzeć  oczy. 

W myśli zatapiać się głębinie 
W zatoczce szukać samotności bogactw
Nieważne dokąd dziś dopłynie 
Ważniejsza wszak od celu droga ...
                                   / gabush /      



wtorek, 17 marca 2015

Inność

Litrami niebieskiego atramentu 

Wylewam tony argumentów 

Spływają na cienkie karty 

W potoki słów zmienione 


I choć jak frazes brzmią wytarty 


Są autentyczne ,nie chybione .


Już nie obawiam się panicznie 

obnażać teraz swą intymność 

patrząc na siebie logicznie 

przekuwam pancerz w inność .
                    /gabush /